Czas odświeżyć nasz wątek bo trochę się tego nazbierało ostatnio
W szpitalu odwiedził Hanusię dziadek. Dziadek już odchodzi, żegnają się po czym Hania mówi: No dobla to idź, tylko pamiętaj dziadzia... nie narób mi obciachu
Wychodzimy z domu z moim mężem, a Hania pyta gdzie idziemy. Więc odpowiadam, że kupić skarpetki, bo chodzimy już jak bezdomni, na co Hania: Przecież Wy macie dom... mój, a skarpetki mogę Wam pożyczyć bo mam ich dużo
Poszłyśmy do przychodni bo ostatnio po naszej poszpitalnej wyprawie do Warszawy trochę się Hanusia przeziębiła. Obok nas siedział chłopiec i strasznie płakał, a ja mówię Hani szeptem na ucho: Zobacz jaka Ty jesteś dzielna, wcale nie płaczesz, a ten chłopczyk tak drze.... i tu mi się wyrwało..... gębe. Na co Hania na całą przychodnię: Nie mówi się gębę tylko buźkę... Do czego to dochodzi... żeby dziecko matkę strofowało Tak mi było wstyd przed ludźmi, że chciałam zapaść się pod ziemię... Dobrze, że zaraz była nasza kolejka...
Hania uwielbia bajki i czyta je sobie po swojemu oczywiście. Dorwała bajkę o "Czerwonym Kapturku" i czyta: Wilku, dlaczego masz takie duże oczy... i odpowiada: żeby Cię lepiej widzieć, a czemu masz takie wielkie łapy?... Żeby Cię lepiej....... nadepnąć
I jeszcze coś ze znajomości supermarketów w naszym mieście: Będąc na spacerze mijamy kobietę z reklamówką w ręku. Jakiej marki- nie zwracam na takie rzeczy uwagi. Natomiast moje dziecko owszem... Hania krzyczy: Patrz mamo, wracają z "Biedronki"
Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Kto jest na forum
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum