rozszczep kregoslupa bez przepukliny, bez objawow?!

Informacje na temat innych schorzeń powiązanych z Riw i nie tylko

Moderator: Moderatorzy

Wiadomość
Autor
kinga34
Raczkujący
Raczkujący
Posty: 51
Rejestracja: 01 sty 2006 15:07

rozszczep kregoslupa bez przepukliny, bez objawow?!

#1 Post autor: kinga34 » 01 sty 2006 15:21

witajcie!! jestem tu nowa!!!
polecono mi ta strone abym mogla dowiedziec sie wiecej na temat dreczacy mnie od dawna...
mam34 lata w wieku ok. 18 lat z powodu bolow kregoslupa zrobiono mi rtg ktory wykazal "spina bifida", nie wiedzialam co to takiego, a lekarz stwierdzil ze to nie ma zwiazku z moimi dolegliwosciami...
dowiedzialam sie ze chodzi o rozszczep kregoslupa... leczono mnie roznymi sposobami na dolegliwosci kregoslupa bez diagnozy..nic nie pomaga na dluzej..po urodzeniu trojki dzieci dolegliwosci sie bardzo nasilily a lekarze twierdza ze nie wiedza czemu mnie boli bo mam niewielkiego tylko stopnia skrzywienie...
czy to prawda ze moj rozszczep nie ma tu nic do rzeczy?!
co ciekawsze lekarz mnie nie poinformowal ze majac rozszczep, moje dzieci tez moga go miec!!!!
na szczescie nic mi nie wiadomo o takich zmianach u moich dzieci..poza problemami neurologicznymi..epi?.. nie mam wiekszych problemow z ich sprawnoscia...
bardzo mi potrzebne opinie co do mojego przypadku..moze poprostu trzeba by udac sie do jakiegos konkretnego lekarza...?
prosze o komentarze!!!
dziekuje i pozdrawiam!!
dolaczam zyczenia noworoczne dla wszystkich!!!!

Awatar użytkownika
Anka
Mistrz
Mistrz
Posty: 4556
Rejestracja: 02 maja 2005 11:38
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

#2 Post autor: Anka » 01 sty 2006 16:20

Witaj Kingo fajnie że do nas dołączyłaś. Rozgośc się u nas i mam nadzieję że znajdziesz tu to co szukasz. :)
Anka mama Krzysia 9 lat -Riw Kasi 4 lata i Karolinka

Awatar użytkownika
iwpal
Raczkujący
Raczkujący
Posty: 24
Rejestracja: 30 wrz 2005 23:04
Lokalizacja: Poznań

#3 Post autor: iwpal » 01 sty 2006 21:22

Kinga, wiem, ze już Ci coś odpowiadałam na innym forum, myślałam o rwie kulszowej, ale jest jeszcze cos podobnego: zapalenie nerwu kulszowego:
Zapalenie nerwu kulszowego
OPIS: Ból dolnego odcinka kręgosłupa promieniujący wzdłuż nerwu kulszowego, który ogranicza ruchomość kręgosłupa.

PRZYCZYNY:

zimno,
zmiany w dolnym odcinku kręgosłupa.

LECZENIE:

ostry okres choroby:
farmakologicznie, przeciwbólowo, przeciwzapalnie,
leżenie ułożeniowe.
okres podostry i dalszy:
ćwiczenia izometryczne,
ćwiczenia czynne,
ćwiczenia oddechowe,
ćwiczenia w wodzie,
masaże,
ćwiczenia wzmacniające gorset mięśniowy.
źródło: http://www.info-med.pl/katalog/problemy ... owego.html
Moja córka tez ma mały rozszczep w odc.lędźwiowym, który wyszedł przypadkiem, ma niewielkiego stopnia skoliozę, ale w odc.piersiowym; ortopeda też mi tłumaczył, ze jedno z drugim nie ma nic wspólnego.
Pozdrawiam IwonaP.

Awatar użytkownika
Wanda
Mistrz
Mistrz
Posty: 4473
Rejestracja: 05 wrz 2005 19:10
Lokalizacja: Komorniki
Kontakt:

#4 Post autor: Wanda » 01 sty 2006 21:47

Witaj Kingo :)
Wanda - babcia Neli RKiW

kinga34
Raczkujący
Raczkujący
Posty: 51
Rejestracja: 01 sty 2006 15:07

#5 Post autor: kinga34 » 01 sty 2006 23:35

dziekuje wam serdecznie za odpowiedzi!!!i mile przyjecie!!
otrzymalam wiadomosc na gg ze jest wsrod was kobieta ktora ma podobne problemy i moze mi blizej naswietlic ten problem..
nie bardzo wierze w to ze nawet niewielki rozszczep nie ma nic do dolegliwosci kregoslupa, posiadam wprawdzie niewielka wiedze medyczna ale to co wiem pozwala mi sugerowac iz jest to poprostu lekcewazenie moich problemow przez danego lekarza...nie jestem osoba ktora wmawialaby sobie chorobe, bo majac trojke dzieci chcialabym byc sprawna zawsze, poza tym to rzutuje na podjecie przeze mnie pracy..nikt bowiem nie chce pracownika ktory co pewien czas idzie na zwolnienie lekarskie..chce cos z tym zrobic i zyc normalnie, byc usmiechnieta mama ktora nie potrzebuje aby dziecko podalo herbate bo nie moze pojsc sama do kuchni...
mam nadzieje ze uda mi sie dotrzec do konkretnych lekarzy ktorzy w koncu postawia jasna diagnoze i pomoga mi wyzdrowiec...
wiem ze dodatkowo mam w stawie kolanowym zmiany zwyrodnieniowe i wlasnie teraz gdy jest zimno odczowam to najbardziej...wlasnie jutro ide do lekarza, prosba o pomoc pewnie zakonczy sie na lekach przeciwbolowych i zwolnieniu lekarskim...jak zwykle....
przykro byc mloda osoba i miec problemy z poruszaniem sie, gdy lekarze nie widza przyczyny....
ale ze mna to wogole jest historia... od dziecinstwa ciagle choruje, a podobno to za sprawa nie planowanej ciazy mojej mamy, ktora ze wzgledow zdrowotnych podobno nie powinna miec dzieci...
mam brata wczesniaka (starszy), pozniej bylo dziecko ktore nie urodzilo sie( mama poronila), podczas porodu ze mna mama miala powazne problemy zdrowotne..dostala nawet 0,5 l krwi, z bratem tez tak bylo, a ja przez pierwsze dwa lata zycia bylam szprycowana zastrzykami z zelaza...
ale mam nadzieje na wspaniale dalsze zycie bez cierpienia i bycia dla kogos ciezarem...
wiem doskonale ze na ludzi z forum mozna liczyc, dziekuje dlatego wam serdecznie ze pomagacie , nie tylko przeciez mnie, sa ludzie ktorzy bardziej potrzebuja was ale milo jak nawet w tak blahych sprawach mozna na kogos liczyc!!!!

Awatar użytkownika
wiola34
Nastolatek
Nastolatek
Posty: 442
Rejestracja: 07 maja 2005 22:42
Lokalizacja: wielkopolska

#6 Post autor: wiola34 » 02 sty 2006 23:35

Witam Cię Kingo, Twoje problemy napewno nie są dla nikogo błahe, mam nadzieję, że to forum pomoże Ci je rozwiazać
ciocia Sebusia 4 latka RiW

kinga34
Raczkujący
Raczkujący
Posty: 51
Rejestracja: 01 sty 2006 15:07

#7 Post autor: kinga34 » 02 sty 2006 23:52

dziekuje bardzo za odpowiedzi , mam nadzieje ze odezwie sie do mnie ktos kto ma podobne problemy i dowiem sie czegos dodatkowo jeszcze, narazie znowu nadeszly trudniejsze chwile..boli jak cholera, bylam u lekarza dostalam zastrzyki diclofenak i jakas masc..zobaczymy moze pomoze...
ciekawi mnie tylko bardzo czy zeczywiscie rozszczep nie ma wplywu na moje dolegliwosci? czy wszyscy lekarze maja taka opinie jak moj? licze na kolejna odpowiedzi, jaszcze raz dziekuje i pozdrawiam!!!

Renata
Mistrz
Mistrz
Posty: 4048
Rejestracja: 02 maja 2005 16:25
Lokalizacja: wybrzeże szczecińskie

#8 Post autor: Renata » 03 sty 2006 00:29

Nie wydaje mi się, aby można tak jednoznacznie od razu wykluczyć powiązania Twoich dolegliwości z rozszczepem.
A czy może przy porodach miałacś jakieś znieczulenie podawane w kręgosłup?
U nas: RiW

Awatar użytkownika
bozenakajus
Krainowa Babcia
Posty: 864
Rejestracja: 27 maja 2005 13:50

#9 Post autor: bozenakajus » 03 sty 2006 00:52

Kingo,to chyba mnie wezwałaś do tablicy bo mam rozległy/piersiowo-lędzwiowo -krzyżowy sam rozszczep kręgosłupa z zoperowaną przepukliną oponowo-rdzeniową.Wszelkie dolegliwości bólowe od kilkudziesięciu lat są wiązane właśnie z tym schorzeniem i.....niestety także ze środkami przeciwbólowymi.Mamy dosyć podobne historie rodzinne,tyle że lat mam znacznie więcej i chociaż aktualnie jestem na wózku,to znowu zaczynam chować lęk przed wywrotką i zaczynam chodzić i wierzę,że się mi uda.W Twoim wieku pracowałam/owszem L4 też były częste/,byłam "dosyć"zabawowa i nadal nie narzekam specjalnie na "ciężkie życie",chociaż postronnym osobom moze się wydawać,że powinnam.Jeżeli chcesz,to napisz na priva,bo inni Krainowcy znają już moją historię i nie chcę ich ponownymi powtórkami zanudzać.Trzymaj się Kinga i napisz,w którym to mieście nie łączy się dolegliwości związanych z rozszczepem z dolegliwościami z bólem i utrudnionym chodzeniem? :)
Bożena-krainowa seniorka z RK

Awatar użytkownika
iwpal
Raczkujący
Raczkujący
Posty: 24
Rejestracja: 30 wrz 2005 23:04
Lokalizacja: Poznań

#10 Post autor: iwpal » 03 sty 2006 09:07

Bożeno, wybacz, ze sie wtrącam, ale Twoje schorzenie to zupełnie inny kaliber.
Kongo
narazie znowu nadeszly trudniejsze chwile..boli jak cholera, bylam u lekarza dostalam zastrzyki diclofenak i jakas masc..zobaczymy moze pomoze...
to jest niestety typowe postępowanie w fazie ostrej, ale żeby temu zapobiegać musiałabyś codziennie ćwiczyć odpowiednie ćwiczenie odciążające ten odcinek kręgosłupa, zwalniające nacisk na nerw, zapobiegające stanowi zapalnemu. Na bóle kręgosłupa niezaleznie od ich pochodzenia nie ma innej rady, nie ma pigułki, bezbólowej operacji,a rozszczepów sie nie skleja (operuje sie przepuklinę oponowo-rdzeniowa). POszukaj lekarza ortopedy lub specjalisty rehabilitacji medycznej, który pokaze CI ćwiczenia lub skieruje do rehabilitanta.
Pozdrawiam IwonaP.

Awatar użytkownika
Ewa
Senior
Senior
Posty: 2117
Rejestracja: 02 maja 2005 22:03
Lokalizacja: Lubelskie
Kontakt:

#11 Post autor: Ewa » 03 sty 2006 09:29

iwpal pisze:Bożeno, wybacz, ze sie wtrącam, ale Twoje schorzenie to zupełnie inny kaliber.
A mnie się wydaje,że właśnie o tym pisze Kinga.Pyta o związek ukrytego RK z dolegliwościami bólowymi,nie wspomina natomiast o rwie kulszowej czyli inaczej zapaleniu nerwu kulszowego( bo to jedno schorzenie).Myślę,że rozmowa z Bożenką pomoże wyjaśnić nurtujące ją pytania.
Ewa mama Kuby 9 lat RKiW i Kasi 14 lat
http://www.kubaostasz.pl/

Awatar użytkownika
iwpal
Raczkujący
Raczkujący
Posty: 24
Rejestracja: 30 wrz 2005 23:04
Lokalizacja: Poznań

#12 Post autor: iwpal » 03 sty 2006 09:41

Pisałam, ze inny kaliber, bo Bozena miała operoiwaną przepuklinę oponowo-rdzeniowa i rozległy rozszczep, a u Kingi jest on ukryty i jeżeli już to moze dawać dolegliwosci zapalne.
Mam podobny problem, bo miewam często stany zapalne w okolicy obręczy barkowej, co jest związane ze zniesiona lordoza odc.szyjnego, ale dla lekarza ortopedy, to jest "takie nic"; wiem, zę musze ćwiczyć, co jakiś czas, w stanie ostrym (bo też sie zdarzają) coś przeciwzapalnego i masaz z elementami terapii manualnej.
Jest tez tak,z ę zmiany w jednym odcinku kręgosłupa pociągaja za soba dolegliwości w innym miejscu, bo ro jest całość, a nie kilka wyizolowanych odcinków.
Pozdrawiam IwonaP.

kinga34
Raczkujący
Raczkujący
Posty: 51
Rejestracja: 01 sty 2006 15:07

#13 Post autor: kinga34 » 03 sty 2006 12:17

kochane jestescie! dziekuje za odpowiedzi.
ja tez mam zniesiona lordoze szyjna, kiedys nawet przemiescil mi kreg szyjny i chodzilam w takim smiesznym kolnierzu.na szczescie nie odczuwam tego zbytnio. ciesze sie ze pomagacie mi zrozumiec powiazania moich dolegliwosci i roszczepu...
nie wiem czemu tak sie dzieje ze w tak mlodym wkoncu wieku cialo moje jest bombarowane dolegliwosciami...
mysle tez ze na moje dolegliwosci mialy znaczacy wplyw ciaze i porody, w koncu przy kazdej z nich przybywalo mi ponad 20kg, a dzieci do malych nie nalezaly... wiem tez ze na rtg bylo widoczne po pierwszym porodzie ( tak ok.rok po porodzie) zaburzenie spojenia lonowego, co podobno zdarza sie po porodach duzych dzieci...
co do znieczulen podawanych ledzwiowo to nie mialam nigdy, ale kiedys gdy lezalam na neurologii robiono mi punkcje, po niej po pol godzinie kazano mi wstac i isc na badanie eeg, mialam zespol popunkcyjny...przez dwa tygodnie chodzilam z bolem glowy...
podejrzewano u mnie sm, ale do tej pory nie zachorowalam, to tylko byl obraz zapalny na placie mozgowym...mysle ze cos takiego jak sm mnie nie spotka...
bozenko! odezwe sie do ciebie napewno!!!
a co do cwiczen to staram sie cwiczyc jak tylko mnie mniej boli, kiedys chodzilam na rehabilitacje wieszano mnie nawet za biodra do gory ale nic to nie dalo...
jeszcze raz dziekuje i poadrawiam...

Awatar użytkownika
iwpal
Raczkujący
Raczkujący
Posty: 24
Rejestracja: 30 wrz 2005 23:04
Lokalizacja: Poznań

#14 Post autor: iwpal » 03 sty 2006 12:23

kingo, może potrzebujesz zmiany ćwiczeń, teraz sa nowe podejścia i metody rehabilitacji
to prawda,ze po porodzie organizm kobiety sie zmienia i kregosłup częściej boli
trzymaj sie ciepło
Pozdrawiam IwonaP.

Awatar użytkownika
bozenakajus
Krainowa Babcia
Posty: 864
Rejestracja: 27 maja 2005 13:50

#15 Post autor: bozenakajus » 12 sty 2006 15:51

Dolegliwości miałam od dzieciństwa przeróżne-rwę kulszowa równeż i to po roku przeróznych zabiegów fizyko-farmakologicznych.Mam zniesione lordozy,zmiany kifozy i dlatego m.in.występują te bóle i nie są one związane ze stanami zapalnymi ale właśnie nieprawidłowosciami kręgosłupa.Potrierdzaja to u mnie i ortopedzi i neurochirurdzy,neurolodzy i w poradni do walki z bólem.Po porodzie/cesarka,bo miednica nie "puściła",właśnie miałam roczny rzut rwy kulszowej,tak,ze usiłowałam spać?na podłodze przy łóżeczku małej.Myślę,że kazdy przypadek jest inny i nie ma jednej metody leczenia dla każdego.Po punkcji lędzwiowej,zaraz zwinięta w kłębek wracałam do domu,po czym konsylium lekarzy /9/orzekło,ze mam zapalenie opon mózgowych.Bywa i tak a wiedza,nawet lekarzy specjalistów jest względna.
Bożena-krainowa seniorka z RK

kinga34
Raczkujący
Raczkujący
Posty: 51
Rejestracja: 01 sty 2006 15:07

#16 Post autor: kinga34 » 13 sty 2006 00:35

Bożenko!!masz rację, każdy przypadek jest inny, bo i ludzie się między sobą różnią...Lekarze też nie są wszechwiedzący i bywa że się mylą...
Ja obecnie nie sądzę że jest ze mną źle, może dlatego że skupiłam się na problemie zdrowotnym córki...Jak mnie boli to robię sobie zastrzyk z naklofenu, czy dwa i jakoś idzie dalej..mam jeszcze w zapasie 4 zastrzyki więc się mam czym ratować, a jak będzie gorzej to dodatkowo zrobię sobie pyralginę i też jakoś pójdzie...
Dobrze że umiem robić zastrzyki i takie nie skomplikowane robię sobie sama..powiem szczerze że to nawet lepiej, bo nie boli, mam patent że nawet wbijanie igły jest bezbolesne idzie jak w masło a nie w moją d.... .
:lol:
Jak będę troszkę wolniejsza to się jeszcze odezwę, chwilowo bardzo jestem zaabsorbowana córką i moje problemy odsuwam na dalszy plan...
Pozdrawiam!!

Awatar użytkownika
bozenakajus
Krainowa Babcia
Posty: 864
Rejestracja: 27 maja 2005 13:50

#17 Post autor: bozenakajus » 14 sty 2006 08:46

Kinga,jak znajdziesz czas,to daj mi instrukcję dawania sobie samej zastrzyków w "dolną część pleców",bo ja się igły nie boję ale w udo nie mam odwagi się kłóć.Niestety wszystko połykam/tramale-wczoraj -6,efferalgan z codeiną-3,ibuprofeny-4 i dwie rozpuszczalne pyralginy-PyraHEXAL/.Boję się o swój zoładek a ostatnio jako meteopatka,coraz gorzej znoszę zmiany ciśnienia i temperatury.No i oczywiście z wiekiem też się człowiek sypie.Zdróka Tobie i Rodzince.
Bożena-krainowa seniorka z RK

kinga34
Raczkujący
Raczkujący
Posty: 51
Rejestracja: 01 sty 2006 15:07

#18 Post autor: kinga34 » 14 sty 2006 12:48

Bożenko!!!
Przede wszystkim trzeba znać zasady robienia zastrzyków..wiedzieć jakie można podać samemu, żeby nie wywołać wstrząsu..
A co do samej techniki, jeżeli umiesz robić zastrzyki wogóle to ja osobiście robię sobie na siedząco, najlepiej na krzesełku czy taborecie, ponieważ wygodniej mi to robię w lewą stronę...
siadam na brzegu krzesełka tak aby mieć wolną przestrzeń po lewej stronie, wacikiem zwilżonym dosyć mocno nacieram miejsce do wkłucia, lewą dłonią obejmuję tę okolicę, po doklądnym roztarciu danego miejsca odkręcona cały czas w lewą stronę wbijam igłę- wchodzi jak w masło, czuję tylko że coś wsuwa się w moje ciało ale ciało dobrze roztarte jest odrętwiałe i nie ma uczucia bólu...
To jest proste, ale ważne jest żeby dostosować tempo podawania leku do takiego aby czuć tylko delikatne rozpieranie, po podaniu zastrzyku zawsze rozmasowuję miejsce co zapobiega powstawaniu guzków i zrostów...dobrze jest też po kilku godzinach zrobić ciepły okład po czym dobrze rozmasować..
Jeżeli nie umiesz robić zastrzyków to poproś dobrą pielęgniarkę żeby udzieliła ci instrukcji i pokazała jak to się robi!!
Ja nauczyłam się teoretycznie jak pracowałam w szpitalu jako salowa, praktycznie jeszcze mi pomógł mój tata , który w wojsku był sanitariuszem..A znajoma wytłumaczyła mi jakich zastrzyków lepiej samemu nie robić..ja robię takie jak...gentamycyna, pyralgina, naklofen, i tzw. 3pp(popularny zestaw podawany przez pogotowie-przeciwbólowo).
Nie robię dzieciom i osobom obcym jedynie odważyłam się podać tacie , który zna się na tym i nadzorował, oraz teściowej gdy pielęgniarka (znajoma) wyraziła zgodę. Poza tym robię tylko sobie ze wsględów prawnych, nie mam kwalifikacji więc nie wolno mi tego robić to i nie robię.
Ostrzegam przed samowolnym podejmowaniu decyzji o podaniu zastrzyku komuś przez osobę bez kwalifikacji, nawet jeśli się umie to robić- konsekwencje mogą być bardzo poważne.
Pozdrawiam!!!

kinga34
Raczkujący
Raczkujący
Posty: 51
Rejestracja: 01 sty 2006 15:07

A może powiecie coś w tym temacie?!

#19 Post autor: kinga34 » 25 sty 2006 19:33

Będąc na oddziale neurologii robiono mi różne badania. Niewiem czy to może mieć jakieś znaczenie z moimi dolegliwościami, ale przeglądając wypis mam wrażenie że może to jest co innego....
Oto fragmenty wypisu..:
Bad. przedmiotowym stwierdzono niewielkiego stopnia deficyt siły mm. w kk.lewych z nieznacznym obn.nap. w k.g.lewej; odruchy głębokie żywe, symetr.; po str.lewej zniesiony odr.podeszwowy. W trakcie hospit. wyk. szereg badań diagnostycznych, nie uzyskano jednak wyników, które pozwoliłyby ustalić rozpoznanie.

Wyk. bad.rtg.kręgosłupa wykazało obecność tarnii 2-dzielnej kręgów S1,S2.

Badanie NMR- Bad. nie uwidoczniło zmian ogniskowych w obrębie obu pókul mózgu. Układ komorowy nieposzerzony, nieprzemieszczony. W obrębie móżdżku w obrazach PD zal. po lewej stronie widoczny niewielki obszar o wydłużonym czasie echa./artefakt?demielinizacja?/.

EEG-Miernego stopnia zmiany w okol.czołowo-ruchowo-skroniowej oraz linii środk. mózgu okol. czołowo-ruchowo-ciemien.skron. Zmiany podrażnieniowe w przedn., środk., i tylnych cz. mózgu oraz w lewej okol. czołowo-ruchowo-skron. Epizody napadowości fal ostrych alfa.


Szczerze mówiąc niewiele z tego rozumiem, tyle tu skrótów...
Może ktoś wie o co tu chodzi?!
Będę wdzięczna za opinie!
Pozdrawiam!!!

Awatar użytkownika
Anka
Mistrz
Mistrz
Posty: 4556
Rejestracja: 02 maja 2005 11:38
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

#20 Post autor: Anka » 25 sty 2006 22:13

Oj Kingo chciałabym Ci pomóc ale to dla mnie czarna magia :)
Anka mama Krzysia 9 lat -Riw Kasi 4 lata i Karolinka

Awatar użytkownika
bogacz
Senior
Senior
Posty: 2173
Rejestracja: 08 lip 2005 21:13
Lokalizacja: Kraków

#21 Post autor: bogacz » 25 sty 2006 23:46

Kinga chciałabym ci jakoś pomóc,ale niestety nie mam jeszcze takiego doswiadczenia aby dosłownie tłumaczyć słowa lekarzy.Ja ( ze swojego własnego doświadczenia wiem,że lekarze dużo rzeczy nie robią i coś zapominają)poprosiłabym o rezonans całego kręgosłupa łącznie z głową.Prosty przykład mojego męża,czepili się leczyc tylko odcinek lędżwiowy bo tam była blizna po operacji a jak się z czasem okazało to nie dó kręgosłupa nawalał tylko góra a operowali głowe.Mam nadziej,że u Ciebie nie będzie tak żle jak jest na dzień dzisiejszy u Nas.Trzymam kciuki za pomyślne leczenie
Aga mama Paulinki(7 lat)
Obrazek

kinga34
Raczkujący
Raczkujący
Posty: 51
Rejestracja: 01 sty 2006 15:07

#22 Post autor: kinga34 » 26 sty 2006 02:59

Dziękuję wam za miłe słowa, mam nadzieję że może znajdzie się ktos jeszcze i może akurat zna się na tym troszkę...
Nie znam tu wszystkich, a może i lekarz tu jest co mi to przetłumacxzy z polskiego na nasze?!
wogóle to miałam nawet podczas ciąży przeboje bo miałam porażenie nerwu twarzowego...
Nie bardzo mi się chce kopiować mojej historii po raz kolejny, ostatnio pisałam na forum Daru, tam jestem częściej ze względu na córeczkę.
Jeżeli ktoś ma ochotę to zapraszam do lektury...poznacie mnie od razu... a mój kącik to wspomnienia rodziców " oj, działo się..."
Was też nie opuszczę!Dobrze mi tu! Pozdrawiam!

agnieszka001
Noworodek
Posty: 1
Rejestracja: 10 lip 2014 14:04

Re: rozszczep kregoslupa bez przepukliny, bez objawow?!

#23 Post autor: agnieszka001 » 10 lip 2014 14:21

Dzień dobry
Nazywam się Agnieszka i jestem mamą 10 tygodniowego chłopca o imieniu Nicola który urodził się z spine brifida a dokładnieLipomyclomeningocele ,długa i ciężka nazwa :(
piszę z zaputaniem czy ktoś coś na ten temat wie ponieważ mój lekaz powiedział że nic nie bedzie robiłponiewaz mimo goza na kregosłupie który wskazuje na rozszczep kregosłupa nie ma innych sumptomów ,mój synek normalnie sie rusza tzn rusz nozkami robi siusiu i kupke bardzo dorze je i wogóle .
Nie wiem czy powinnam iść do innego lekarza na konsultacje a jak tak to który jest najlebszy :) ja poprostu bardzo się boje że nie jest tak dobrze jak mówi :( powiedział jeszcze że dokladnie cokolwiek bedzie wiadomo jak zacznie siadać raczkować i chodzić że kregosłup sie będzie rozściągać i że wtedy może coś się stać :( była bym bardzo wdzięczna gdyby ktoś napisał co o tym sądzi z góry bardzo dziekuje i pozdrawiam :)

Awatar użytkownika
Martek
Niezwykły
Niezwykły
Posty: 13315
Rejestracja: 02 maja 2005 12:00
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: rozszczep kregoslupa bez przepukliny, bez objawow?!

#24 Post autor: Martek » 10 lip 2014 21:03

Hej Agnieszko.
A jaki to lekarz?
Pozdrawiam serdecznie-Marta
Obrazek
Blog Asi - zapraszam

NiePoddamSię
Przedszkolak
Przedszkolak
Posty: 133
Rejestracja: 13 paź 2013 20:29
Lokalizacja: okolice Warszawy

Re: rozszczep kregoslupa bez przepukliny, bez objawow?!

#25 Post autor: NiePoddamSię » 12 lip 2014 18:50

Witaj Agnieszko
ja myślę, że jak najszybciej powinnaś udać się do dobrego neurochirurga. Jeśli jest podejrzenie rozszczepu to nie ma na co czekać. Napisz skąd jesteście to będziemy mogli poradzić Ci dobrego specjalistę.
iLoNa - mama Krystiana z RKiW

Zostaliśmy wybrani by poprowadzić to dziecko przez życie :)

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika